Szkodniki roślin

Walka ze szkodnikami roślin z pewnością może spędzać sen z powiek. Szczególnie wtedy, gdy złośliwe agrofagi atakują nie tylko rośliny domowe, ale również plony uprawne zasadzone na przykład na polu czy też w sadzie i ogrodzie. Sprawa staje się najbardziej poważna wtedy, gdy zagrożone rośliny są podstawowym źródłem utrzymania dla rolnika i jego rodziny. Warto jednak wiedzieć, że ze szkodnikami można szybko i skutecznie sobie poradzić. Oferowane na rynku specyfiki chemiczne oraz stosowanie się do zasad propagowanych przez środowiska ochrony roślin z pewnością wystarczą. Jak zatem uchronić się przed atakiem agrofagów? Z jakimi szkodnikami na terenie Polski spotykamy się najczęściej? Jak w końcu wykorzystywać produkty chemiczne do ochrony upraw tak, by nie zaszkodzić zdrowym roślinom? Warto znać odpowiedzi na te pytania. Z pewnością prędzej czy później mogą przydać się one osobom, dla których nieobce są takie kategorie jak ogrodnictwo czy uprawa roślin.

Szkodniki występujące w Polsce

W Polsce (podobnie zresztą jak w prawie każdym innym miejscu na świecie) można spotkać bardzo zróżnicowane grupy agrofagów. Warto wspomnieć jednak o tych, o których w środowisku ogrodników czy rolników opowiada się najczęściej. Szczególnie niebezpieczne okazują się być dla przykładu szkodniki roślin o niewinnie brzmiącej nazwie wciornastki. Są to małe owady, które żywią się przede wszystkim pąkami oraz listkami młodych roślin. Możemy poznać je dzięki srebrnych plamkach pojawiających się we wspomnianych miejscach. Popularnymi szkodnikami są również mszyce. Te żerują głównie na sokach wysysanych w zasadzie z każdej części rośliny. Są bardzo niebezpieczne, ponieważ hamują wzrost rośliny i w efekcie doprowadzają do jej uschnięcia. Jeśli chodzi o warzywa warto uważać na takie agrofagi jak strąkowce, mączliki czy pchełki. Mimo iż nazwy szkodników bywają naprawdę zabawne, w rzeczywistości ich obecność w ogrodzie może przynieść duże straty i ogromne kłopoty. W przypadku drzew rosnących w sadach, liczba szkodników jest naprawdę duża. Z reguły określone agrofagi żerują na „ulubionych' typach drzew. Jabłoń jest zwykle atakowana przez owocówkę jabłkóweczkę, z kolei grusze czy czereśnie często atakują mszyce. Nie są to oczywiście jedyne przykłady, ponieważ w rzeczywistości jest ich o wiele, wiele więcej.

Lepiej zapobiegać niż leczyć

Najlepszym sposobem na leczenie naszych warzyw czy owoców jest oczywiście zapobieganie. Jak jednak efektywnie opiekować się roślinami i jednocześnie chronić uprawy przed szkodnikami? Duży wpływ na „zdrowie” roślin ma na przykład poprawne nawożenie. Bardzo ważne jest również przestrzeganie terminów związanych z zasadzaniem roślin oraz oczywiście z ich zbiorem. Zapobieganie sprowadza się w dużej mierze do ściółkowania gleby czy wyrywania chwastów. Te ostatnie są dla szkodników niczym wabik. Warto zatem pamiętać, by usuwać niepożądane rośliny razem z korzeniami.

Atak agrofagów a walka chemiczna

Co zrobić, jeśli agrofagi na stałe zagościły w naszym ogrodzie? Przede wszystkim nie można się załamywać, ponieważ każdy plon (jeśli odpowiednio wcześnie zareagujemy) jest do odratowania. W początkowej fazie należy pozbyć się zarażonych roślin. W tym celu można wprowadzić kwarantannę (jeśli roślinę da się jeszcze uratować) lub też ściąć zainfekowany plon. Kolejnym krokiem jest użycie specyfiku chemicznego, zakupionego na przykład w sklepie rolniczym. Warto przede wszystkim podpytać sprzedawcę o to, jak używać produktu. Można również zatrudnić wykwalifikowanego pracownika.

Uprawa roślin nie musi być wyłącznie obowiązkiem. Dowodem na to może być każda osoba parająca się ogrodnictwem, sadownictwem czy nawet rolnictwem wyłącznie na poziomie hobbystycznym. Najważniejsze jest zatem to, by czerpać przyjemność z wykonywanych czynności i dbać o rośliny zgodnie z przyjętymi wcześniej zasadami. Przede wszystkim należy pamiętać zabiegach mających wymiar zapobiegawczy. Zgodnie z powiedzeniem, iż „lepiej zapobiegać niż leczyć”, także w przypadku roślin przyda się czujne oko i dobra pielęgnacja. Szkodniki bardzo często atakują takie miejsca, w których wspomniana ochrona nie jest wystarczająca. Jeśli wykonywane wyżej czynności zawiodą, należy skłonić się ku bardziej radykalnym środkom. Mowa tutaj oczywiście o specyfikach chemicznych oferowanych na rynku. W tym przypadku nie można jednak działać na własną rękę. Należy przede wszystkim zapoznać się z instrukcją i składem danego produktu oraz w razie takiej potrzeby zatrudnić osobę odpowiedzialną za wyplenianie szkodników roślin z naszego ogrodu czy pola.

Powiązane artykuły